Jest taki moment w życiu, kiedy ciało przestaje być „przezroczyste”. Po trzydziestce, a jeszcze wyraźniej po czterdziestce, zaczynamy je czuć bardziej – nie tylko w sensie fizycznym, ale też emocjonalnym. To, co kiedyś znikało po jednej nocy, dziś zostaje na dłużej. Zmęczenie, napięcie, drobne dolegliwości. I choć często próbujemy je zagłuszyć codziennym biegiem, ciało coraz …