Self-care przez długi czas kojarzył się z czymś spektakularnym: idealnym porankiem, długą listą rytuałów, wolnym dniem zaplanowanym co do minuty. W rzeczywistości jednak największą zmianę przynoszą nie wielkie gesty, ale małe, powtarzalne decyzje, które dzieją się „po cichu”. Takie, które nie wymagają energii ani perfekcyjnych warunków, a mimo to stopniowo zmieniają sposób, w jaki czujemy …

